Blog
Uprawa

Uprawa warzyw w skrzynkach balkonowych

Pomidor koktajlowy, sałata, rzodkiewka, zioła. Co naprawdę da się wyhodować w skrzynce 70 cm, czego nie warto próbować i jaką głębokość trzeba mieć pod marchewkę.

Ewa Gonta19 maja 20268 min czytania
Drewniana skrzynka balkonowa z warzywami - pracownia DrewMar

Połowa skrzynek balkonowych, które wysyłamy z pracowni, idzie pod warzywa i zioła, nie pod kwiaty. I to ta druga połowa ma najwięcej pytań, bo w internecie wokół balkonowych upraw kłębi się sporo mitów: jedne rzeczy działają, inne nie mają sensu. Z naszej praktyki i z tego, co wraca w mailach, można już ułożyć przyzwoitą listę.

Głębokość ważniejsza niż długość

Najczęstszy błąd początkujących to wybór skrzynki według długości balustrady, na której ma stanąć. Liczy się długość, dopasowuje się długość, a tymczasem o tym, co w ogóle w skrzynce urośnie, decyduje przede wszystkim głębokość.

Sałata, rukola, szpinak, rzodkiewka, szczypiorek i bazylia zadowolą się dziesięcioma do piętnastu centymetrami głębokości. Pomidor koktajlowy w ograniczonej objętości podłoża, papryka chili, truskawka, mięta i rozmaryn - od piętnastu do dwudziestu pięciu. Większy pomidor, ogórek miniaturowy, fasola tyczna karłowa i cukinia karłowa potrzebują już dwudziestu pięciu do trzydziestu pięciu. Marchew, pietruszka korzeniowa i burak - trzydzieści pięć w górę, prosto w dół, żeby korzeń się rozwinął bez skręceń.

Nasze skrzynki balkonowe mają standardowo głębokość około osiemnastu do dwudziestu centymetrów. Pokrywa to potrzeby zdecydowanej większości warzyw balkonowych. Pod marchew i pietruszkę korzeniową lepsze są wyższe donice, bardziej tarasowe.

Co realnie się udaje

Pomidor koktajlowy

Tu klienci najczęściej dzielą się efektami. Odmiany karłowe i wiszące - Tumbling Tom, Maskotka, Lwi Pyszczek - rosną w skrzynce osiemnastocentymetrowej bez problemu, pod warunkiem że ma minimum sześć godzin słońca dziennie. Słoneczne południowe balkony dają przez sezon kilo, półtora kilo owoców z jednej rośliny.

Pomidor średniej wielkości albo malinowy to już zupełnie inny temat. To są rośliny gruntowe, w balkonowej skrzynce dają roślinę półtora metra wysokości z trzema kwiatami zamiast owoców. Pod nie lepsza jest pojedyncza donica o pojemności minimum dwudziestu pięciu litrów.

Sałata, rukola, szpinak

Pewna trójka. Udają się każdemu, nawet pierwszy raz. Sieje się gęsto, obrywa się zewnętrzne liście (tak zwana metoda „obrywaj i rośnie dalej”), w skrzynce pięćdziesięciocentymetrowej można mieć ciągłą produkcję od kwietnia do października. Wymagają tylko regularnego podlewania, bo sałata, której woda zabraknie raz na dłużej, robi się gorzka i już nie wraca do smaku.

Rzodkiewka

Rzodkiewka jest dobra na pierwszy sezon, bo daje szybki sukces: dwadzieścia pięć dni od siewu do zbioru. Skrzynka dwunasto-, piętnastocentymetrowa wystarcza. Jedyna pułapka to lipiec-sierpień - w pełnym słońcu rzodkiewka strzela w pęd nasienny i robi się włóknista. Najlepsze terminy to marzec, kwiecień i wrzesień.

Zioła

Wszystkie zioła śródziemnomorskie (rozmaryn, tymianek, oregano, lawenda) wolą drewniane skrzynki od plastikowych, bo drewno wolniej się nagrzewa i lepiej odprowadza nadmiar wody. Te rośliny umierają od nadmiaru wilgoci, nie od jej braku, więc skrzynka dobrze odprowadzająca wodę robi sporą różnicę.

Z miętą trzeba uważać: jest agresywna i potrafi przejąć całą skrzynkę. Albo daj jej osobną donicę, albo pogódź się z tym, że wyprze resztę. Bazylia, koper i szczypiorek rosną szybko i bez przykrych niespodzianek.

Truskawki

Truskawki w skrzynce balkonowej działają, ale potrzebują dwóch rzeczy: minimum sześciu godzin słońca i regularnego podlewania. Sadzi się je w odstępach dwadzieścia do dwudziestu pięciu centymetrów; w skrzynce siedemdziesięciocentymetrowej zmieszczą się trzy rośliny, z których każda da przez sezon około pół kilo owoców.

Czego nie ma sensu próbować

Ziemniaki teoretycznie się dają w worku albo w wysokiej beczce, ale zbiory są mizerne i nie warte ani miejsca, ani pracy. Lepiej kupić ziemniaki na targu i wykorzystać skrzynkę na coś, co naprawdę daje radę. Kapusta, brokuł i kalafior wymagają ciężkiej, wilgotnej ziemi i sporo miejsca; balkon to nie ich środowisko. Cebula - po czterech miesiącach uprawy zbierasz jedną sztukę mniejszą niż w markecie, miejsce na balkonie się nie zwraca.

Słońce

Z balkonowych upraw bez słońca nic nie wychodzi. Warzywa potrzebują sześciu do ośmiu godzin światła dziennie, żeby owocowały. Zioła i sałata zadowolą się czterema do sześciu. Mniej niż cztery godziny i sensownie urosną tylko rzeczy cienioznoszące: mięta, melisa, pietruszka liściowa, sałata, i to wolno.

Zanim kupisz skrzynkę, sprawdź balkon. Jak długo świeci na niego słońce w pełnym sezonie? Balkon północny na czwartym piętrze w kamienicy - sensu nie ma próbować pomidorów, lepiej zioła i sałata. Balkon południowy bez zacienienia - wszystko da się wyhodować.

Pod warzywa i zioła
Drewniane skrzynki balkonowe 50 i 70 cm
Drewno nie nagrzewa się tak jak plastik - korzenie warzyw mają stabilniejszą temperaturę przez cały sezon. Folia ochronna i otwory odpływowe w cenie.

Podlewanie - gdzie się rozbijają plony

W skrzynce balkonowej ziemia wysycha o wiele szybciej niż w gruncie. Latem, przy dwudziestu ośmiu stopniach, skrzynkę z pomidorem trzeba podlewać codziennie, czasem dwa razy dziennie. To nie jest przesada. Pomidor, który raz na trzy dni dostaje wodę, po prostu nie owocuje.

Najlepszy moment podlewania to wczesny poranek, piąta do ósmej. Wieczór też uchodzi, ale w mokrą jesień wieczorne podlewanie sprzyja grzybom. W południe nigdy, bo woda paruje z liści zanim dotrze do korzeni, a krople działają jak soczewki i palą liście.

Sprawdzenie wilgotności jest banalne: wsadź palec w ziemię na trzy centymetry. Sucho - podlewamy. Wilgotnie - czekamy. Tyle.

Ziemia

Do warzyw kup ziemię warzywną albo pomidorową. To mieszanki z większą ilością kompostu, próchnicy i nawozu wolno działającego. Czysty torf jest za kwaśny dla większości warzyw i nie ma w nim nic do jedzenia dla rośliny. Uniwersalna ziemia uchodzi, ale prosi się dodać do niej trochę kompostu albo granulatu obornika.

Ziemię warto wymieniać co dwa sezony. Warzywa wyciągają z niej dużo składników i w trzecim roku już nie owocują. Można też dodawać granulowany nawóz organiczny co cztery, sześć tygodni przez sezon - wtedy ta sama ziemia ciągnie dłużej.

Drewno na balkonie sprawdza się pod warzywa lepiej niż plastik z dwóch konkretnych powodów: nie nagrzewa się tak mocno latem, więc korzenie nie obumierają od ciepła, i lepiej odprowadza wodę dnem. Cała reszta - kolor, słoje, fakturę - to bonus dla oka.

Porada z pracowni: Prezentowane na blogu wskazówki i metody pielęgnacji mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Są oparte na naszych własnych doświadczeniach. Ponieważ każdy produkt drewniany i warunki atmosferyczne są inne, nie ponosimy odpowiedzialności za efekty prac wykonanych samodzielnie przez czytelników. Przed użyciem preparatów (np. olejów, lakierów) zawsze zapoznaj się z instrukcją ich producenta.